Podwyższenie progu podatkowego do 180 tys. zł. Kto i ile na tym zyska? (Czerwiec 2026)
Wstęp: jedna z najważniejszych zmian podatkowych 2026 roku
W czerwcu 2026 roku jednym z najczęściej komentowanych tematów w polskiej debacie ekonomicznej stała się propozycja podwyższenia drugiego progu podatkowego w podatku PIT do poziomu 180 000 zł rocznie. Zmiana ta – jeśli zostałaby ostatecznie przyjęta – oznaczałaby jedną z największych korekt w systemie progresji podatkowej od czasu reform z początku lat 20.
Obecnie drugi próg podatkowy wynosi 120 000 zł, a dochody powyżej tej kwoty są opodatkowane stawką 32%. Propozycja jego podniesienia do 180 000 zł oznaczałaby nie tylko przesunięcie granicy wejścia w wyższy podatek, ale także realne zwiększenie dochodu netto setek tysięcy podatników w Polsce.
Zmiana ta nie jest jednak jedynie „prezentem podatkowym”. W tle pojawiają się kwestie budżetowe, inflacyjne oraz strukturalne – w tym rosnąca liczba osób wchodzących w drugi próg podatkowy bez realnego wzrostu ich siły nabywczej.
Aktualny system podatkowy w Polsce w 2026 roku
Dwa progi podatkowe i danina solidarnościowa
Obowiązujący system PIT w Polsce opiera się na trzech głównych elementach:
- 12% PIT – dla dochodów do 120 000 zł rocznie
- 32% PIT – dla nadwyżki ponad 120 000 zł
- 4% daniny solidarnościowej – dla dochodów powyżej 1 000 000 zł
W praktyce oznacza to system progresywny, w którym wyższe stawki dotyczą tylko nadwyżek, a nie całego dochodu.
Kluczowy problem – brak waloryzacji progów
Największym problemem obecnego systemu nie jest sama struktura, ale fakt, że progi podatkowe nie były istotnie waloryzowane od 2022 roku. W tym czasie wynagrodzenia nominalne wzrosły, co sprawiło, że:
- coraz więcej osób wpada w drugi próg podatkowy,
- realna siła nabywcza nie rośnie proporcjonalnie,
- podatnicy „przesuwani” są do wyższej stawki bez realnego bogacenia się.
Według danych z 2026 roku już ponad 2,4 mln podatników rozlicza się w drugim progu, a liczba ta stale rośnie.
Na czym polega propozycja podwyższenia progu do 180 tys. zł?
Największa zmiana od lat
Propozycja zakłada podniesienie granicy drugiego progu podatkowego z 120 000 zł do 180 000 zł rocznie, czyli aż o 60 000 zł.
Oznaczałoby to, że:
- więcej dochodu byłoby opodatkowane stawką 12%,
- moment wejścia w 32% PIT zostałby znacząco opóźniony,
- podatnicy o średnich i wyższych dochodach zyskaliby realnie więcej „na rękę”.
Jak zmieniłby się mechanizm opodatkowania?
Obecnie
- 120 000 zł → granica 12%
- powyżej → 32% od nadwyżki
Po zmianie (180 000 zł)
- 180 000 zł → nowa granica 12%
- powyżej → 32% od nadwyżki
Oznacza to, że podatnik zarabiający np. 150 000 zł rocznie nie zapłaciłby w ogóle 32% PIT.
Kto zyska najwięcej na podwyższeniu progu?
Beneficjenci reformy
Największe korzyści odczują osoby, które:
- zarabiają między 120 000 zł a 180 000 zł rocznie,
- regularnie przekraczają obecny próg,
- mają stabilne, wysokie wynagrodzenia.
Kluczowe grupy zawodowe
Specjaliści i eksperci
- programiści IT
- inżynierowie
- analitycy danych
- specjaliści finansowi
Kadra menedżerska
- kierownicy średniego i wyższego szczebla
- dyrektorzy działów
- osoby zarządzające zespołami
Wolne zawody
- prawnicy
- lekarze specjalistyczni
- doradcy biznesowi
Ile można realnie zyskać? (analiza finansowa)
Mechanizm korzyści podatkowej
Zysk podatnika wynika z różnicy pomiędzy:
- opodatkowaniem 32%
- a opodatkowaniem 12%
Każda złotówka „przesunięta” z wyższego progu do niższego oznacza oszczędność 20 groszy podatku.
Przykładowe wyliczenia
Dochód 150 000 zł rocznie
- obecnie: część dochodu w 32%
- po zmianie: 100% w 12%
👉 realny zysk: kilka tysięcy zł rocznie
Dochód 180 000 zł rocznie
- obecnie: duża część w 32%
- po zmianie: brak wejścia w 32%
👉 zysk: ok. 8 000 – 10 000 zł rocznie
Dochód 220 000 zł rocznie
- obecnie: znaczna część w 32%
- po zmianie: mniejsza część w 32%
👉 zysk: ok. 10 000 – 15 000 zł rocznie
Skutki dla gospodarki i budżetu państwa
Mniej podatku – więcej pieniędzy w kieszeniach obywateli
Podniesienie progu oznacza:
- większą konsumpcję prywatną,
- wyższe oszczędności gospodarstw domowych,
- potencjalny wzrost inwestycji indywidualnych.
Ryzyko dla budżetu państwa
Z drugiej strony pojawia się problem:
- spadek wpływów z PIT,
- większa presja na finansowanie usług publicznych,
- konieczność kompensacji w innych podatkach lub wydatkach.
Efekt netto – niejednoznaczny
Ekonomiści wskazują, że:
- część utraconych wpływów może wrócić poprzez VAT i konsumpcję,
- ale pełna neutralność budżetowa jest mało prawdopodobna.
Dlaczego pojawił się pomysł zmiany progu?
Główne argumenty zwolenników
Inflacja i realne wynagrodzenia
Wzrost płac nominalnych sprawił, że:
- ludzie wpadają w wyższy próg „technicznie”,
- ale niekoniecznie realnie się bogacą.
Efekt tzw. „zimnej progresji”
Zjawisko polega na tym, że:
- brak waloryzacji progów = ukryte podwyżki podatków,
- państwo zyskuje bez zmiany stawek.
Utrzymanie konkurencyjności rynku pracy
Niższe opodatkowanie średnich i wysokich dochodów:
- zwiększa atrakcyjność pracy w Polsce,
- ogranicza emigrację specjalistów.
Kto może stracić na zmianie?
Grupy potencjalnie niekorzystające
Choć reforma jest korzystna dla wielu, nie wszyscy zyskują:
- osoby o bardzo niskich dochodach – brak bezpośredniego efektu,
- budżet państwa – mniejsze wpływy,
- samorządy – potencjalne ograniczenia finansowania.
Czy podwyższenie progu do 180 tys. zł jest pewne?
Status projektu
Na czerwiec 2026 roku propozycja:
- znajduje się na etapie prac legislacyjnych,
- nie została jeszcze uchwalona,
- wymaga analiz budżetowych.
Możliwe scenariusze
Scenariusz optymistyczny
- wejście w życie w 2027 roku
- pełne wdrożenie progu 180 tys. zł
Scenariusz kompromisowy
- podniesienie do 150–160 tys. zł
- etapowe wdrożenie
Scenariusz ostrożny
- brak zmian
- utrzymanie 120 tys. zł
Podsumowanie: kto naprawdę wygra na zmianie?
Podwyższenie progu podatkowego do 180 000 zł byłoby jedną z najbardziej odczuwalnych zmian fiskalnych ostatnich lat. Najwięcej zyskają osoby o dochodach średnio-wyższych, które dziś wchodzą w 32% PIT w trakcie roku. W ich przypadku zmiana może oznaczać nawet kilkanaście tysięcy złotych rocznie dodatkowego dochodu netto.
Jednocześnie reforma rodzi poważne pytania o stabilność budżetu państwa i przyszłość systemu podatkowego w Polsce. Jest to więc nie tylko zmiana techniczna, ale także decyzja o kierunku polityki fiskalnej – czy państwo chce bardziej premiować dochody pracy, czy utrzymywać wyższy poziom redystrybucji.
Źródła
- https://www.ifirma.pl
- https://phinance.pl
- https://businessinsider.com.pl
- https://pitax.pl
- https://infakt.pl
- https://wnp.pl